Wola Mielecka
wolamielecka.info





  

Wola Mielecka
 

Poniedziałek, 24 Wrzesień 2018

DOBRZE TRAFIŁEŚ   2
 
 
i wiesz więcej 
 
 Informacje nie tylko lokalne.

  • Zakładki

       Cena śnieci  Harmonogram wywozu

       FOTO Zdjęcia
       VIDEO Filmy

 Tu wszystkie moje filmy

Strona główna
Archiwum
Forum
Programy
Sesje RGM
Ciekawe
Video
Zdjęcia
Start
Gluks
GOK
Parafia
Szkoła
OSP
Firmy
Samorząd
Strony www
Kalendarz
O mnie
Kontakt

Pogoda w Mielcu


"Do triumfu zła
wystarczy tylko,

aby dobrzy ludzie
nic nie robili"
Edmund Burke

 

GLUKS
WM
















































































































                     

Turza - "Mały Katyń" - prelekcja 26.05.2013 r. o godz. 15-tej w budynku KANY

22-05-2013
W dniu 26.05.2013 r. o godz. 15-tej w budynku KANY przy parafii MBNP w Mielecu prelekcję wygłoszą: Dr Janusz Szkutnik i Kazimierz Chorzępa. Tematem prelekcji będzie: Turza - "Mały Katyń"
Na prelekcje zaprasza Józef Serafin i Ruch Patriotyczny w Mielcu.

Obóz NKWD Trzebuska - Turza (zwany „Mały Katyń”) – obóz koncentracyjny zorganizowany przez NKWD w sierpniu 1944 roku w pobliżu Sokołowa Małopolskiego dla pojmanych polskich żołnierzy Armii Krajowej, dezerterów sowieckich i cywilów. Działał do połowy listopada 1944 roku.

Obóz został zorganizowany niemal natychmiast po wkroczeniu sowietów do miejscowości 26 lipca 1944 roku, będąc poszerzeniem aresztu śledczo-wydobywczego, i miał pomieścić liczne osoby podejrzane o wrogość wobec ZSRR zatrzymane na terenach zdobytych przez 1 Front Ukraiński pod dowództwem Iwana Koniewa.

Uruchomiony z osadzeniem pierwszych więźniów już 15 sierpnia 1944 roku, miał formę pięciu ziemianek będących prostokątnymi dołami 6 na 4 m, o głębokości ponad 2 m, zabezpieczonymi od osunięć drewnianymi okrąglakami i zadaszonymi ponad poziomem ziemi z jedynym otworem w dachu, przez który był dostęp do drabiny wpuszczanej w dół; otwór ten był jednocześnie jedynym źródłem świeżego powietrza. Obszar obozu zajmował ok. 50 arów na pastwisku gminnym we wsi Trzebuska, który wraz z całym terenem aż do rzeki ogrodzono wysokim na ponad 2 m podwójnym płotem z drutu kolczastego, straż zaś pełnili żołnierze jednostki NKWD z psami.

Stojący w środku obozu budynek Domu Spółdzielczego również przystosowano do celów więzienia, zabijając okna deskami i wycinając w drzwiach okrągłe wizjery do podglądu. Tak tu, jak i w ziemiankach rozrzucono na podłogi siano z wielkiego stogu pośrodku pastwiska, na którym spali więźniowie stłoczeni tak, że musieli się układać do snu, leżąc bokiem.

Każda z ziemianek mieściła około 20 ludzi, zaś w Domu Spółdzielczym stłoczono w czterech pomieszczeniach około 150–200 więźniów. Przebywali oni w obozie na ogół krótko, mianowicie około jednego miesiąca, co określa liczbę około 250 ludzi przetrzymywanych jednocześnie ludzi, zaś w ciągu całego działania obozu przebywało w nim około 1700–2000 osób. Oficerowie NKWD zamordowali w obozowym miejscu kaźni, w lesie we wsi Turza, około 300 osób.

Więźniami byli głównie AKowcy należący do Podokręgu Rzeszowskiego AK pojmani podczas Akcji „Burza”, w szczególności uczestnicy Powstania Lwowskiego, oraz śpieszący na odsiecz Powstaniu Warszawskiemu. Prócz nich więziono tu m.in. również dezerterów z Armii Czerwonej i z Ludowego Wojska Polskiego.

Celem obozu było dość szybko przeprowadzić zakorzenienie władzy sowieckiej, którą Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (PKWN) uprawnił do wydawania i wykonywania wyroków na terenach zdobytych. Odosobnieni więźniowie byli przesłuchiwani od kilku do kilkunastu godzin w obejściach pobliskich obozowi, z których przeważnie NKWD wysiedliło właścicieli, ale nie wracali już do 'swoich' miejsc, lecz albo do innych, albo do ziemianki numer dwa, gdzie oczekiwali śmierci. Wielu wcielano przymusowo do Armii Berlinga, oficerów zaś najczęściej zsyłano w głąb ZSRR. Przesłuchania odbywały się z udziałem enkawudzistów z załogi obozu oraz przyjeżdżających najczęściej we czwartki enkawudzistów z Sokołowa Małopolskiego. Również we czwartki najczęściej odczytywano wyroki przez otwartą klapę włazu ziemianki, a na miejsce kaźni ofiary wywożono już ze skrępowanymi z tyłu rękami ciężarówkami do lasków Turzy (ok. 3 km od obozu), gdzie mordowano ich obnażonych strzałem w tył głowy, albo, dla oszczędności nabojów, przez poderżnięcie gardła, często obwiązanego strzępami ubrania, aby zmniejszyć krwawienie. Zamordowanych ułożonych warstwami we wcześniej wykopanych dołach zakopywano zacierając ślady.AK nagłośniło działanie obozu w Trzebusce – Turzy ulotkami rozrzuconymi po okolicy, co najpewniej spowodowało przyjazd Iwana Koniewa, po którego rozmowie z komendantem obozu (tytułowanym "pułkownikiem kompanijnym") obóz zlikwidowano, zacierając wszelkie ślady materialne. Pierwszych odgrzebań mogił pomordowanych dokonało AK jeszcze w 1944 roku, potwierdzając wcześniejsze doniesienia o szczegółach tego ludobójstwa, zaś na początku lat 90. XX wieku ekshumowano 5 mogił dokumentując tożsamość niektórych zamordowanych.  

źródło: Wikipedia...kliknij
                                                                                                       
stat4u Liczniki darmowe